03/04/2025

Nad Morzem

wiadomości ze Świnoujścia i okolic, relacje z ważnych wydarzeń. Przewodnik po kulturze, rozrywce, biznesie i inwestycjach

Rafał TRZASKOWSKI z czym idzie do wyborów 2025

Rafał TRZASKOWSKI

Jaki ma Rafał TRZASKOWSKI program, z którym idzie do wyborów prezydenckich 2025 roku? Co proponuje Rafał TRZASKOWSKI wyborcom? Jakie zapowiedzi Rafała TRZASKOWSKIEGO jak dotąd zostały najbardziej zauważone?

Rafał TRZASKOWSKI jest politykiem rządzącej dziś partii – Platformy Obywatelskiej, od 2020 r. jest wiceprzewodniczącym tego ugrupowania. Jest także prezydentem Warszawy.

Po pierwsze: liberalizacja prawa aborcyjnego

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej i prezydent Warszawy jest zwolennikiem liberalizacji prawa aborcyjnego. W grudniu 2024 r. Rafał TRZASKOWSKI zapowiedział, że jeśli to on wygrywa wybory prezydenckie w 2025 r. to po objęciu urzędu głowy państwa jednym z jego głównych celów będzie poszerzenie dostępu do aborcji.

Mimo tego, że wielokrotnie dowodził, iż jako prezydent Polski podpisałby ustawę zmieniającą prawo aborcyjne, to jednocześnie stwierdził, że do skutecznej realizacji tego celu będzie potrzebował większości sejmowej – dając tym samym do zrozumienia, iż może dojść do pewnych komplikacji w realizacji jednego z najbardziej oczekiwanych przez progresywistyczny elektorat postulatów.

„Ja jasno mówię, że podpiszę taką ustawę. Natomiast musimy zbudować większość parlamentarną. Teraz jej nie ma, ale to dlatego, że niektórzy się chowają za prezydentem Dudą i mówią, że nie będą podejmowali tak trudnej decyzji w związku z tym, że prezydent Duda i tak zablokuje jakąkolwiek zmianę przepisów. Jeżeli zniknie ten pretekst, to mam nadzieję, że uda się zbudować większość do zmiany przepisów antyaborcyjnych. […] Mam nadzieję, że presja na tych, którzy dzisiaj nie chcą się przyczynić do liberalizacji tych średniowiecznych przepisów antyaborcyjnych, będzie tak duża, że dużo łatwiej będzie zbudować większość w obecnym Sejmie” – mówił w grudniu 2024 r. Rafał TRZASKOWSKI.

Po drugie: nagła zmiana podejścia do zjawiska nielegalnej imigracji przed wyborami

Mimo tego, że jeszcze w 2015 r. Rafał TRZASKOWSKI popierał politykę otwartych drzwi dla nielegalnych imigrantów – określanych mianem „uchodźców” –  z państw trzeciego świata, to niedawno polityk zmienił swoją perspektywę względem tej kwestii. Dziewięć lat temu, pełniący wówczas jeszcze funkcję wiceministra spraw zagranicznych Rafał TRZASKOWSKI twierdził, iż Polska powinna przyjąć nielegalnych imigrantów z Syrii i Erytrei.

Z kolei w 2021 r. już jako prezydent miasta stołecznego Warszawy popierał on udzielanie pomocy migrantom ściągniętym przez władze Białorusi. Od momentu powrotu Platformy Obywatelskiej do władzy Rafał TRZASKOWSKI zrewidował jednak swoją optykę na problem nielegalnej imigracji – teraz dla niego priorytetem jest bezpieczeństwo oraz silne stawianie oporu hybrydowej agresji takiej jak ta w wydaniu Mińska.

„Kwestia bezpieczeństwa, zabezpieczenia naszej granicy będzie absolutnie fundamentalnym, o ile nie najważniejszym tematem kampanii, oprócz oczywiście kwestii, które są zawsze dla Polek i Polaków najważniejsze, czyli poziomu życia, kwestii inflacji. To temat zawsze numer jeden, ale bezpieczeństwo jest fundamentalne i trudno o tym nie mówić w dzisiejszej sytuacji geopolitycznej, kiedy toczy się wojna za naszą wschodnią granicą” – mówił w październiku 2024 r. Rafał TRZASKOWSKI.

„Niestety, dziś nie mamy do czynienia z presją migracyjną, która byłaby samoistna, lecz z elementem wojny hybrydowej. Rosjanie i Białorusini specjalnie używają tego elementu, żeby zagrozić naszej granicy, siać destabilizację i nas wszystkich straszyć. Dziś mówimy: granica będzie zabezpieczona. Wysyłamy w ten sposób sygnał całemu światu” – twierdził jesienią 2024 r. wiceprzewodniczący PO.

Po trzecie: nie dla złotówki, tak dla euro

Rafał TRZASKOWSKI jest zwolennikiem wprowadzenia euro w Polsce jeszcze w tym półwieczu. Chociaż polityk w trakcie kampanii wyborczych zaznaczał przy tym, iż data kiedy dokładnie euro miałoby stać się walutą Polski jest trudne do określenia, to w jego przekonaniu stanie to się w przeciągu najbliższych dwudziestu lat.

„Nikt nie chce w tej chwili wprowadzać euro. Prawdą jest to, że my, Polki i Polacy, zdecydowaliśmy o przyjęciu jej w Traktacie Akcesyjnym. Na szczęście, to my wybierzemy kiedy to się stanie. Może za 20 lat; a może dłużej lub krócej. Trzeba sobie powiedzieć: jeśli chcemy być bezpieczni, to jednym z najważniejszych argumentów jest przyjęcie euro, bo wszyscy przyjdą bronić kogoś, kto przyjął wspólną walutę. Dziś nie jesteśmy na to gotowi” – mówił Rafał TRZASKOWSKI 18 października 2024 r. podczas przedwyborczego spotkania w Bielsko-Białej.

Chociaż wiceszef Platformy Obywatelskiej od dawna popiera akcesję Polski do Strefy Euro, to wydaje się, że w porównaniu do jego poglądów z chociażby 2016 r. przed wyborami prezydenckimi 2020 r. a następnie przed wyborami prezydenkimi w 2025 r. nastąpiło pewne złagodzenie narracji – tj. nie opiera się ono już nadążeniu do względnie szybkiego zaprowadzenia euro nad Wisłą. W 2016 r. chociażby przekonywał, iż brak wejścia do Strefy Euro jest równoznaczny z marginalizacją znaczenia Polski w Unii Europejskiej. „Nie damy się zmarginalizować, dlatego musimy również mówić o tematach trudnych takich, jak wejście do strefy euro, bo my nie możemy sobie pozwolić na to, żeby być na marginesie Unii Europejskiej” – dowodził Rafał TRZASKOWSKI w 2016 r.

Cała Polska Naprzód!